środa, 3 stycznia 2007

Wspomnienia...

Ehhh z całego mojego zapału do pracy jaki miałem jeszcze parę godzin temu nic nie wyszło :( Postanowiłem jakoś stłamsić swoje myśli, na chwile się wyłączyć, uciec od wszystkiego i poddać się jakiejś rozrywce. Pomyślałem, że poszukam jakiś kabaretów na youtube. Poszukałem, przejrzałem kilka, nawet się uśmiechnąłem w paru momentach. Obejrzałem kilka ciekawych skeczy *Kabaretu Moralnego Niepokoju*. Grupa naprawdę świetna.

Do czego zmierzam... Natrafiłem na serie ich jakby skeczy w których opisują mecze piłkarskie z zeszłorocznych mistrzostw świata w Niemczech. Kiedy oglądałem ten skecz nagle wróciły wspomnienia...

KMN Portugalia - Holandia

(daje link bo nie wiem jak tu wkleić okienko z filmem, wywala się błąd)

Przypomniał mi się koniec czerwca, początek lipca... Chyba najlepszy czas... najwspanialsze chwile... szczęście... miłość... wróciły emocje, pojawiły się łzy, tęsknota za tym co było, co straciłem... Wróciły wspomnienia o *NIEJ*.

Cały czas zastanawiam się co zrobić aby o niej zapomnieć, żeby wrócić do normalności. Myślałem może o jakiś sportach extremalnych. Ale na to trzeba czasu, a ja ostatnio mam więcej obowiązków niż doba ma godzin.

Po sylwestrze mam ochotę na papierosy. Nigdy w życiu nie paliłem. Jedynie co biernie, na imprezach, w pubie, itd. Przeszła mi przez głowę myśl, że może w ten sposób będzie mi łatwiej opanować emocje, że to mnie uspokoi. Nie wiem czy to dobry pomysł. Przez fajki pewnie zmarnuje sobie zdrowie. Które i tak ostatnio bardzo ucierpiało przez te wszystkie stresy. Przynajmniej tak mi się wydaje, bo schudłem całkiem sporo :(

Dobra do pracy podejście dziś drugie...

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Mam to samo juz przeszlo pol roku minelo i nic mi nie pomaga wciaz mysle, analizuje, cierpie... Zauwazylem ze jestem SAM jak palec nie ma w okol mnie nikogo kto moglby mi pomoc... Ten kto kocha szczerze zawsze przegrywa, kazdy kto ma milosc w dupie przejdzie przez to bez zadnego stresu... a ten ktory kocha odczuje to wszystko bardzo mocno... Ja mam o tyle gorzej ze widze czesto ja z innym i to nie pozwala mi o niej zapomniec to wciaz mnie meczy... Beznadziejnie...